Ćwiczyć zaczęłam już na oddziale szpitalnym. W drugiej dobie po operacji leżąc w łóżku wykonywałam krążenie stopami na zewnątrz i do środka ( po 20 powtórzeń, kilka razy dziennie). To poprawia krążenie i sprawia, że opuchlizna operowanej nogi nieco maleje.
Zgodnie z zaleceniami rehabilitantów wykonywałam też ćwiczenia izometryczne - w leżeniu, nogi wyprostowane w niewielkim rozkroku. Palce stóp przyciąga się do góry i napina mięśnie pośladków, ud i łydek. W tej pozycji wytrzymać licząc wolno do 6 i rozluźnić. (Kilka razy dziennie serie po 20 powtórzeń).
Po powrocie do domu nadal wykonywałam ćwiczenia izometryczne. Dodatkowo w leżeniu unosiłam kolano operowanej nogi w górę ( stopa przez cały czas wsparta o łóżko - pracują mięśnie uda - 30 powtórzeń).`
W leżeniu na wznak unosiłam operowaną nogę w górę - początkowo z ugiętym kolanem, po ok. 4 tygodniach od zabiegu - także wyprostowaną. (Od 5 do 20 powtórzeń). Podobne ćwiczenie wykonywałam leżąc na boku. Z początku szło opornie, bo ten rodzaj ruchu zmusza do pracy mięśnie w rejonie blizny pooperacyjnej. Niezbyt przyjemne uczucie, ale po dwóch tygodniach widać poprawę. (Od 5 do 20 powtórzeń).
W leżeniu na wznak opierałam stopę o ścianę i próbowałam "odepchnąć" ją na zewnątrz. Wytrzymać do 6 i rozluźnić mięśnie. (20 powtórzeń).
Zaraz po wyjściu ze szpitala w leżeniu na brzuchu napinanie mięśni pośladków i ud. Wytrzymać do 6 i rozluźnić. (20 powtórzeń). Około trzech tygodni po operacji: w leżeniu na brzuchu jednocześnie unosiłam wyprostowane ręce i nogi, napinając mięśnie pośladków. (20 powtórzeń).
W leżeniu na plecach nogi w lekkim rozkroku, ugięte w kolanach, ręce wzdłuż tułowia. Unosiłam biodra w górę, tak by tułów z udami tworzyły linię prostą. W tej pozycji wytrzymać do 6 i opuścić biodra. (20 powtórzeń).

W leżeniu na plecach nogi w lekkim rozkroku, ugięte w kolanach. Ręce ułożone pod plecami, tak by dłonie stykały się palcami. Jednocześnie unosiłam górną część tułowia ( tak by oderwać od podłoża łopatki), oraz łokcie. W tej pozycji wytrzymać do 6 i rozluźnić. (Uproszczona wersja popularnych "brzuszków" - 30 powtórzeń).

Rowerek treningowy - w tej kwestii wskazówki były rozbieżne. Rehabilitanci przekonywali mnie, że ten rodzaj ruchu będę mogła bezpiecznie wykonywać najwcześniej pół roku po operacji. Ponieważ jednak jestem "uzależniona" od rowerka skonsultowałam się z lekarzem prowadzącym. Uspokoił mnie, że mogę ćwiczyć "od zaraz". Zaznaczył jednak, że początkowo z niewielkim obciążeniem i przy wysoko ustawionym siodełku. Zaczęłam jeździć dwa tygodnie po operacji stopniowo obniżając siodełko i zwiększając obciążenie, aż do maksymalnego poziomu. (od 10 minut do godziny. Aktualnie - 8 miesięcy po operacji - ćwiczę codziennie po pół godziny, dzieciaki nie pozwalają na więcej, a szkoda ;-))) ).
Pływanie - sytuacja podobna, jak z rowerkiem. Zdaniem rehabilitantów na basen mogłabym pojechać najwcześniej 3 miesiące po zabiegu. Zdaniem lekarza - jak tylko blizna pooperacyjna ładnie się wygoi. Zaznaczył jednak, żeby przy pływaniu "Żabką" wykopy nóg nie były zbyt energiczne. Było lato, basen zamieniłam na jezioro (taniej i przyjemniej;-)). Ten rodzaj ruchu polecam wszystkim - woda fantastycznie odpręża, odciąża stawy i kręgosłup, można bezpiecznie rozciągać mięśnie.